Skip to content

Tajemnica sukcesu Monopoly

Dziś zapraszam na opowieść o jednej z najczęściej kupowanych gier planszowych wszech-czasów – Monopoly! Jeśli chcecie zdobyć popularność i zależy Wam, by raczej dokonać tego szybciej, niż w ciągu 30 lat (tak jak to było z Monopoly), to zapraszam do obejrzenia studium biznesowej historii tej gry.

Dla tych z Was, którzy wolą wideo podsyłam film. Dla tych, którym bardziej odpowiada tekst, poniżej znajdziecie transkrypcję.

 

Tworzysz treści do internetu i wciąż zadajesz sobie pytanie “dlaczego nie mam fanów?”. Spoko, ja powtarzam to sobie codziennie, ale chyba w końcu znalazłem dla nas odpowiedź. Odpowiedź, która kryje się w sekretnej historii gry Monopoly.

Monopoly, to jedna z najlepiej sprzedających się gier w historii planszówek, a jednak niewiele osób zna jej prawdziwe pochodzenie. Szkoda, bo jej początki sięgają 1903 roku. To wtedy kobieta znana jako Elizabeth Maggie chciała przekazać światu ważną wiadomość.

Nieznana twórczyni

Lizzie była gorącą zwolenniczką walki z postępującymi kapitalistycznymi zapędami wykupywania ziemi przez bogatych potentatów. A na początku dwudziestego wieku do takiego agresywnego wykupu dochodziło w USA dość często. Maggie wierzyła, że płacąc czynsz właścicielom ziemskim, bogacą się tylko kapitaliści – właściciele. Mieszkańcy ziem są natomiast przez system wyzyskiwani.

To trochę tak jakby dzisiaj powiedzieć, że ludzie bogacący się na nieruchomościach wyzyskiwali te osoby, które od nich te nieruchomości wynajmują. 

Widzicie lewicowe konotacje?

Maggie wierzyła w idee Henry’ego George’a, która mówiła że wszystko to, co człowiek sam wypracuje, powinno być totalnie jego własnością. Praca, co za tym idzie, nie powinna podlegać podatkowi. Ziemia natomiast nie jest wynikiem pracy, a zatem jej właściciele powinni płacić podatki od posiadania i wynajmu.

Elizabeth chciała mocno przekazać te idee światu, ale wiedziała, że zwykłe gadanie o tym nie pomoże. Że zostanie zakrzyczana przez bogatszych. Dlatego wymyśliła grę, która miała uczyć ludzi jej podejścia do problemu.

W ten sposób stworzyła The Landlord’s Game. Gra, w której poruszając się po planszy, gracze kupowali posiadłości, za które inni potem musieli płacić. Brzmi jak Monopoly? Bo w zasadzie to było Monopoly z tą tylko różnicą, że Landlord’s Game oferowało dodatkowy zestaw zasad obok tych znanych nam dziś.

Oprócz tego, że gracze konkurowali ze sobą i wygrywał najlepszy, w grę można było zagrać tak, by najbiedniejszy gracz, dzięki odpowiednim procesom handlowym pomiędzy wszystkimi graczami, podwoił swoje pieniądze.

Bo gra miała uczyć tego, że lepiej pomagać i współpracować, niż konkurować ze sobą i rozbijać swoje rodziny nad planszą!

Trudna sprzedaż i człowiek sukcesu

Gra sprzedawała się raz lepiej, raz gorzej w różnych regionach. Maggie próbowała też sprzedać patent firmie Parker Brothers lecz ci początkowo nie byli chętni. Według firmy The Landlord’s Game było zbyt polityczne na grę familijną.

Niemniej, taką wizję rozgrywki podchwycili uczeni uniwersyteccy, którzy od słowa do słowa przekazywali sobie grę w jej różnych formach, pokazując za jej pomocą prawidła ekonomii.

Gra w taki sposób przeżyła aż do roku 1932, gdzie znalazła się na kolacji u państwa Todd, którzy akurat gościli u siebie państwa Darrow.

Charles Darrow, jeden z gości na kolacji, był kimś w rodzaju wantrepreneura. Człowieka łaknącego sukcesu, ale niemogącego się przebić przez trudy kryzysu gospodarczego. Pomimo, że chwytał się wszystkiego, nie mógł ani znaleźć pracy, ani poprowadzić sensownego biznesu.

I wtedy zagrał w The Landlord’s Game.

Gra tak mu się spodobała, że zaczął ją samodzielnie wytwarzać i samodzielnie sprzedawać, by jednak uniknąć większych kłopotów, zadbał o trzy najważniejsze rzeczy.

  1. Nigdy więcej nie rozmawiał już z Toddami
  2. Sprzedawał wersję gry, która ograniczała się do etapu monopolu, nie wspominając nawet o drugiej części zasad, która miała promować etykę ekonomiczną
  3. Zmienił nazwę gry na “Monopoly”

A po jakimś czasie również poszedł ze swoją grą do Parker Brothers. W końcu, gra spodobała się firmie. Postanowili ją wydać i żeby mieć spokój ze starszą już wtedy Lizzie Maggie, wykupili od niej prawa patentowe do The Landlord’s Game. Wykupili je za 500$

To, co stało się potem można nazwać porwaniem tłumu. Okazało się, że gra nastawiona na wyniszczenie konkurencji i przepełniona emocjami trafiała masowo pod coraz więcej dachów. W swojej książce Tortured Cardboard, Philip Orbanes podaje wyliczenia mówiące o tym, że pracownik fizyczny musiał wydać około 1/10 swojego tygodniowego zarobku, by kupić tę grę. Mimo całkiem spore ceny, każdy chciał mieć w domu Monopoly. Jak tego dokonano?

Sekret sukcesu Monopoly

Zróbmy teraz klamrę i odpowiedzmy sobie na pytanie. Jak to się stało, że przez 30 lat gra The Landlord’s Game nie zdobyła uznania i grało się w nią pokątnie, sporadycznie wręcz, przekazując ją sobie z rąk do rąk jako raczej ciekawostkę ekonomiczną, a po wykupieniu przez Parker Brothers gra nagle nabrała rumieńców i sprzedała się w milionach kopii i utrzymuje się jako silna franczyza do dziś?

We wspomnianej już książce, Orbanes mówi o dynamice tłumu. Gdy wiele osób coś robi, nagle Ty też chcesz to robić. Gdy wiele osób coś ma, nagle trudno jest się oprzeć psychice tłumu i coraz więcej osób napędza machinę sprzedaży.

Parker Brothers znało się na tworzeniu tłumu oraz na sprzedawaniu marzeń. George Parker tak tłumaczył sukces tej gry w latach trudności ekonomicznych: “Podczas kryzysu ludzie nie mieli dość pieniędzy, aby wyjść na rozrywkę na miasto. . . Zostali więc w domu i grali  w Monopoly (…) Ale to, co utrzymywało (graczy), to szansa na indywidualny zysk. Odwołuje się do konkurencyjnej natury ludzi. Gracz zawsze mógł powiedzieć sobie:„ Wygram z drugim gościem”.

A zatem dlaczego, dlaczego jeszcze wciąż Ty i ja nie mamy zbyt wielu fanów? Może dlatego, że nie sprzedajemy marzeń? A może dlatego, że wciąż nie podąża za nami tłum? 

Mimo tych trudności wierzę, że młode talenty i początkujących twórców trzeba wspierać. Dlatego muzyka, którą teraz słyszycie (sprawdź film powyżej) pochodzi od takiego właśnie twórcy, z którym zgadałem się kiedyś na 9gagu i który poprosił mnie o pomoc w promocji swojej twórczości. Sprawdźcie go. Linki macie w opisie.

Jak widzicie, historia gry Monopoly jest przebogata i polecam ją sprawdzić w całości. Ciekaw jestem jednak Waszego zdania na temat tego, czy w tej całej opowieści myślicie, że Parker Brothers i Charles Darrow postąpili nieetycznie wobec Lizzy Maggie, której zabrali grę? Dajcie znać w komentarzu.

A jeśli oprócz wiedzy jak sprzedawać marzenia chcecie się też dowiedzieć jak sprzedać strach? To zapraszam Was do obejrzenia odcinka o tabliczce Ouija! Tymczasem, zachęcam do subskrypcji i do zobaczenia! Cześć!

Published inbiznesBlogGry