Skip to content

One pitch, two pitch, three pitch, march!

W świecie innowacyjnych i kreatywnych biznesów jednym z najważniejszych elementów życia przedsiębiorcy jest prezentowanie swojego pomysłu innym, czyli tzw. pitching. Pitch tu, pitch tam i w końcu, na którymś spotkaniu padnie propozycja współpracy. Myli się jednak ten, kto myśli, że pitchowanie to praca rzemieślnicza. To złe porównanie. O wiele mu bliżej do… randkowania!

 

Nie bądź tym dziwnym gościem

Pewnie nie raz, oglądając dla relaksu memy internetowe, czy demotywatory, natrafiliście na ten powtarzany slogan o tym, że współczesne kobiety i mężczyźni mają strasznie wygórowane wymagania względem swoich potencjalnych partnerów życiowych. Facet musi być przystojny, ale nie za bardzo, żeby nie zazdrościły go inne kobiety. Musi zarabiać dużo pieniędzy i mieć czas na życie domowe. Musi mieć ciekawe zainteresowania, ale nie być nerdem w jakimś temacie. Musi być męski, ale i czuły jednocześnie… i tak dalej. Podobne argumenty dowcipnie powtarzane są w stosunku do kobiet i niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy sobie nie pomyślał, że teraz to się ludziom chyba w głowach poprzewracało.

Niestety, ale mam złą wiadomość. Tak samo poprzewracane w głowach mają inwestorzy biznesowi.

Nie ma się co dziwić. Jeśli bierzemy udział w konkursie pitchowania, gdzie mamy nieraz 60 sekund, by przekonać innych do siebie, to chyba nie ma lepszej analogii jak tylko speeddating, gdzie masz chwilę, by zainteresować sobą drugą połówkę. Nic zatem dziwnego, że druga strona, widząc przed sobą całe stado starających się o atencję absztyfikantów wybiera tylko tych, którzy są interesujący, ale nie odpychający. Pociągający (finansowo/wizerunkowo/etc.), ale nie sztampowy. Dobry, ale nie za dobry.

Tego kwiatu jest pół światu

Muszę się do czegoś przyznać. Będąc jeszcze na studiach chciałem poprawić moje zdolności kontaktu z płcią piękną, dlatego zarejestrowałem się na forum dla mężczyzn Alpha Male. Początkowo nawet było dla mnie interesujące, z czasem stawało się coraz dziwniejsze i pełne właśnie takich dziwnych gości jak z poprzedniego akapitu. Teraz nawet nie wiem, czy forum nadal istnieje, ale do tej pory pamiętam słynny eksperyment, który przewijał się wśród forumowiczów. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że to pewnego rodzaju challenge.

Chodziło o to, by pójść do klubu na imprezę i bez zbędnego zagadywania podchodzić do każdej dziewczyny po kolei i proponować wspólne pójście do łóżka. Strasznie prymitywne, prawda? Ale pozwalało chłopakom na przełamanie strachu i mitu istnienia „tej jedynej”, o którą trzeba walczyć jak rycerz w zbroi. Okazywało się bowiem, że często poderwanie jakiejś dziewczyny w taki barbarzyński sposób, to tylko i wyłącznie kwestia statystyki. Jeśli ktoś był dostatecznie zdeterminowany, prędzej, czy później trafiał na drugą połówkę, której odpowiadał taki podryw.

I myślę sobie, że podobnie jest w przypadku biznesów. Może się okazać, szczególnie na początku drogi przedsiębiorcy, gdzie nikt nas nie zna, nie ma zaufania, a nam brakuje skilla i umiejętności budowania relacji, że nikt, ale to absolutnie nikt z potencjalnych inwestorów nie będzie zainteresowany zainwestowaniem swoich pieniędzy w to, co mamy do zaoferowania. Ale wiecie co? Nie ma co się poddawać tak łatwo. Z pewną dozą determinacji, wreszcie trafi się ktoś, albo coś (instytucja), kto zechce nas wesprzeć. Tego inwestorskiego kwiatu jak pół światu.

Zresztą, dobrym przykładem potwierdzającym moją powyższą tezę jest historia biznesowa wprowadzania na rynek gry Twister. Ta imprezowa zabawa nie miała łatwo i w zasadzie nikt jej nie chciał kupować, aż do pewnego momentu. Zapraszam do obejrzenia mojego filmu właśnie na ten temat:

Liczy się poczucie bezpieczeństwa

Kojarzycie to stwierdzenie mówiące o tym, że dla kobiety najważniejsze w związku jest poczucie bezpieczeństwa i stabilności? Podobno ma to pokrycie w tezach naukowych i wynika z ewolucji człowieka jako gatunku. Podobno. Ja nie wiem do końca, czy tak jest ze wszystkimi kobietami, wiem natomiast, że tak generalnie jest w biznesie.

Widzicie, jest taki mit mówiący o tym, że w biznesie trzeba ryzykować. Cóż, działając aktywnie od około 5 lat w biznesie, a od 3 realizując się jako jednoosobowy przedsiębiorca zauważam coraz bardziej, że to nieprawda! O wiele bliżej mi do stwierdzenia, że biznes zawsze wiąże się z ryzykiem, ale właśnie rolą przedsiębiorców jest to ryzyko minimalizować.

Wydaje mi się, że podobnie myśli większość inwestorów, z którymi miałem styczność. Niewielu z nich tak naprawdę porywa myśl o rewolucji biznesowej w branży takiej, czy takiej, bo rewolucja jest mocno niepewna. Z drugiej strony, biznes zwalidowany, albo posiadający dobrą trakcję i przedstawiający wysokie wyniki swoich najważniejszych KPI jest o wiele, wieeele bardziej atrakcyjny, niż konkurencja, która może i jest ciekawa, ale niepewna.

Bądź sobą

Dlatego, podsumowując te moje przemyślenia, pokuszę się o to, by wytypować moim zdaniem trzy najważniejsze zasady, jakich trzeba się trzymać prezentując innym ludziom swoje pomysły.

  1. Nie odstraszaj od siebie ludzi. Nie bądź „dziwny”. Zamiast tego, bądź atrakcyjny. Niech Twój biznes będzie kolesiem, z którym chcesz spędzać większość czasu. Jak to rozumieć i jak się do tego przygotować? Pomóc może moje zestawienie Podtypów brandu. Przeczytaj je i wybierz dla siebie wizerunek marki, który najbardziej Ci odpowiada.
  2. Nie poddawaj się po pierwszych kilku porażkach! Naprawdę, nic się wielkiego nie stanie jeśli nawet ten sam inwestor zobaczy Cię na pitchingu po raz piąty, czy dziesiąty. Ty poprawisz swoje umiejętności, a być może poznasz też nowe osoby, które w końcu zainteresują się tym, co oferujesz. Zresztą, może być też tak, że swojego anioła biznesu będziesz musiał poszukać w innych rejonach Polski, czy świata. W przedstawianiu swojego biznesu dalej, np. za pomocą internetu, może Ci pomóc Social media planner
  3. Nie ściemniaj inwestorowi czymś innym, niż najważniejsze wskaźniki sukcesu. Zasięgi klientów, poziom sprzedaży, zainteresowanie akcjonariuszy. To te, i podobne, czynniki sukcesu zaświadczą o tym, że jesteś w miarę bezpiecznym biznesem do wyłożenia na niego pieniędzy. A takie wrażenie jest pierwszym krokiem do pozyskania złotówek na swoim koncie. O budowaniu wrażenia i stabilnych zasad działania przeczytasz też w moim podręczniku o pisaniu manifestu marki.

Pozostaje zatem tylko życzyć samych sukcesów i wielu udanych biznesowych randek!

Published inbiznesBlog