Skip to content

Konsultacje biznesowe i miłość mają 4 rzeczy wspólne

Na mojej stronie tworzegry.pl oferuję usługę konsultacyjną dla tych, którzy chcą wdrażać rozwiązania grywalizacyjne u siebie w firmie lub dla tych, którzy potrzebuję porad marketingowych, czy przedsiębiorczych ogółem. Zauważyłem, że podczas tych spotkań dynamika sesji przypomina trochę relację partnerską w związku. Dlaczego? Bo, żeby takie konsultacje zadziałały, muszą zadziać się przynajmniej 4 elementy, które istnieją też w dobrze funkcjonującym związku.

  1. Zaufanie – Klient na konsultacjach nie powinien niczego zatajać, podobnie jak i konsultant. Obie strony powinny mieć do siebie zaufanie na tyle, by wiedzieć, że to co wydarza się podczas ich spotkania nie wyjdzie poza ściany pomieszczenia. Nie ma zaufania, to nie ma wglądu konsultanta w Twój biznes. Nie ma wglądu, to nie ma pomocy.
  2. Szacunek – Obie strony powinny mieć do siebie szacunek, to znaczy że konsultant nie powinien się uważać za lepszego, czy mądrzejszego w jakiejś sytuacji. Jasne, podczas konsultacji to on daje porady, ale nie oznacza to, że jest specem w konkretnym biznesie swojego klienta, bo tylko sam klient takim specem jest. Nie będąc drugim człowiekiem i nie znając autentycznych realiów i emocji drugiej strony, nie można pozwolić sobie na traktowanie klienta z góry. Nie można skupiać się tylko na tym, co u niego nie działa i jak słabo działał do tej pory. Podobnie w drugą stronę. Jeśli trafi się Wam klient, który uważa, że on wie lepiej, bo co taki ktoś jak Wy możecie go nauczyć… to pewnie nic z tego nie będzie 🙁
  3. Energia – W związku jest dobrze, jeśli obie strony nakręcają się energią. Są wtedy w stanie przetrwać wszystkie przeciwności, bo druga połówka nakręca do dalszego działania, albo w jakiś sposób doładowuje baterie (np. mówiąc, że wszystko będzie dobrze). Podobnie na konsultacjach, jeśli czujesz, że się męczysz, że druga strona wysysa energię, zamiast dawać, to choćby na spotkaniu padła najlepsza porada na świecie, to pewnie jej i tak nie wdrożysz.
  4. Realia – Jeśli w związku oczekujesz księcia z bajki (księżniczki z marzeń), to pewnie się niemiło zdziwisz. Nikt nie jest idealny, a my nie żyjemy w baśni. Pracując w związku musisz bazować na realiach i tym, co rzeczywiste i możliwe do wdrożenia. Podobnie podczas konsultacji. Nie wymyślajcie z klientem rozwiązań idealnych, ale pracujcie nad tymi najbardziej realnymi. Nie skupiajcie się na tym, czego klient nie ma, ale na tym co już posiada i niech jego aktualna sytuacja będzie punktem wyjścia. Dopiero do niej można dokładać realne (podkreślam to kolejny raz: realne) cegiełki rozwoju. Zupełnie jak w związku. Skup się na tym co masz i jak to możesz rozwinąć, zamiast bujać w obłokach.

A jeśli jesteście ciekawi tego, jak wyglądają konsultacje u mnie, to poniżej macie małe wideo z zajawką o tym, na co zwracam uwagę i z czym wychodzą klienci.

 

Published inbiznesBlog