Skip to content

Jak ożywić grupę na FB?

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, to istnieje spora szansa na to, że prowadząc marketing swojej działalności postanowiłaś lub postanowiłeś w pewnym momencie założyć grupę na FB. Super sprawa, taka grupa. Można utrzymywać stały kontakt z ludźmi. Każdy dostaje powiadomienia o Twoich postach. No świetnie. Tylko coś inni ludzie na niej nie piszą. Aktywny jesteś tylko Ty i już nawet Twój kolega Marek przestał lajkować cokolwiek, co się pojawia. Jak to zmienić? Jak sprawić, że ludzie na grupie staną się aktywni? Cóż, chyba mogę pomóc ze swoimi pomysłami  i grywalizacją:)

Fascynuje mnie to, że grywalizacja jest coraz częściej używana przez małych przedsiębiorców. Nie potrzeba bowiem od razu rozwiązań w postaci aplikacji, czy wielkich systemów zarządzania, żeby rozwiązania grywalizacyjne stosować. Można zacząć małymi krokami i w elastyczny, bardzo dynamiczny sposób wykorzystać rozwiązania z gier do własnych celów biznesowych. Nie inaczej jest z grupami na FB.

Już dwa razy udało mi się stworzyć bardzo aktywne grupy Facebookowe skupione wokół działań marketingowych i promujące moją markę (jedna tutaj, a druga tutaj). Jednocześnie, były to grupy wsparcia, oferujące członkom sporą dawkę wartości (u mnie była to wartość wiedzowa oraz ćwiczenie umiejętności, możesz o tym przeczytać we wcześniejszym wpisie tutaj). Efektem prowadzonych przeze mnie działań na FB było bardzo duże zainteresowanie i zaangażowanie członków grupy, które udało się osiągnąć z pomocą gamifikacji. Jak? Tłumaczę to w kilku poniższych punktach:

  1. Cel i czas
    Zanim w ogóle zabierzemy się za jakiekolwiek wymyślanie gier, czy wdrażanie grywalizacji, trzeba zacząć od odpowiedzi na dwa pytania: cel istnienia grupy i czas w jakim będzie działać gamifikacja?
    Jeśli chodzi o cel, to sprawa chyba jest prostsza. Ludzie chętniej dołączą do grupy, jeśli będzie użytkowa. Jeśli da im jakąś wartość, przykładowo: wiedzę, możliwość dokonywania tańszych zakupów, rozrywkę, możliwość wymiany myśli na dany, konkretny temat, którym się zajmują. Im bardziej doprecyzowany cel grupy, tym lepiej. Im więcej „opcji” tematów ma grupa, tym trudniej będzie wytłumaczyć ludziom, po co chcemy się z nimi spotykać wirtualnie i po co w ogóle jest ta grupa.
    Druga rzecz, to czas. Osobiście jestem zwolennikiem projektowego podejścia do grywalizacji, to znaczy takie jej używanie, które z góry zakłada jej początek i koniec. To użyteczne podejście, które ładnie wpisuje się w znaną dynamikę FB. Ludzie kojarzą często organizowane „wyzwania”, „konkursy”, etc. Jeśli na swojej grupie zrobisz coś w stylu „wyzwanie 30 dni – elevator pitch” i przez 30 dni będziecie ćwiczyć tylko tę umiejętność, to masz większe szanse na zainteresowanie tym ludzi, niż na przykład mówienie o elevator pitchu w każdy piątek miesiąca, aż do śmierci.
  2. Zadania dla ludzi
    Ludzie muszą mieć co robić na grupie. A żeby mieli co robić, muszą mieć wyraźny cel (związany z ogólnym celem grupy). Cel ten musi zostać i tak podzielony na kroki do jego osiągnięcia, czyli zadania do wykonania. To pierwszy element grywalizacyjny. Zadania powinny być jasne, klarowne i sensowne, a przede wszystkim wykonalne. Powinny też pomagać ludziom w osiągnięciu głównego celu.
    Warto jednak pamiętać, że prosząc członków grupy o zrobienie czegoś prosimy tak naprawdę o ich czas. Warto się zatem zastanowić nad częstotliwością zadań. Z mojego doświadczenia wynika, że optymalna częstotliwość zadań do wykonania to 1,5 na 24h.
  3. Nagrody
    Ludzie muszą wiedzieć jaka jest stawka gry. Co im da robienie zadań. Wiadomo, da im jakiś wewnętrzny rozwój, ale to za mało. Rozwój umiejętności, to nagroda nienamacalna i w dodatku oddalona czasowo, co czyni ją bardzo słabą motywacyjnie. Dobrą motywację da ludziom nagroda namacalna, zrozumiała i szybka. Może to być jakaś rzeczówka do wygrania na sam koniec (namacalna, wolna nagroda), może to być tytuł zwycięzcy (namacalna i szybka nagroda), a może to być natychmiastowy feedback dotyczący ich działań (nienamacalna nagroda, ale szybka).
  4. Ekstrasy i hype
    Żeby zrobić wyzwanie na grupie jeszcze bardziej wciągającym, możemy wykorzystać różniaste motywy graficzne, wideo, audio, etc. Możemy też sięgnąć po rozwiązania growe i np. ze zdjęcia w tle uczynić planszę, która będzie się aktualizować i pokazywać np. aktualne zadanie, czy ostatniego zwycięzcę. Możemy dodać do naszej grupy jakiś motyw narracyjny (np. zrobić grę o zombie, albo o kosmosie) i powiedzieć, że razem z uczestnikami będziemy odkrywać historię. Możemy też wykorzystać model SAPS (Status Access Power Stuff) i powiedzieć, że atywności nagradzamy lepszym statusem na grupie, dostępem do materiałów ekskluzywnych, nagrodą wpływu na wygląd i funkcjonowanie grupy, czy (w końcu) jakąś rzeczówką.
  5. Ludzie, ludzie, ludzie/wartość, wartość, wartość
    Przede wszystkim jednak, żeby jakikolwiek z naszych pomysłów miał rację bytu, trzeba się zaprzyjaźnić z ludźmi, których mamy na grupie. Powinni nas poznać. Powinni polubić. My powinniśmy poznać ich, tak autentycznie. Czym się zajmują, w co wierzą, z czym mają problem, jak wygląda ich życie? Lepsza znajomość odbiorcy, to lepsze pomysły, które możemy mu zaoferować.
    No i na koniec właśnie ten punkt: oferowanie wartości. Przygotuj się na to, że aby coś zadziało się na grupie i aby ludzie zaczęli być aktywni, Ty sam musisz być 3-4 razy bardziej aktywny! I to nie w sposób spamerski, ale aktywny wartościowo. Dając coś konkretnego i istotnego za każdym Twoim wpisem.

Wreszcie, na koniec mogę dodać tylko tyle, że aby wszystko działało ładnie i składnie na Twojej grupie na FB, ludzie powinni czuć tam flow, czyli stan tzw. przepływu, w którym ma się poczucie realizowania swoich talentów, wykorzystywania umiejętności i życia pełnią życia. Brzmi bajkowo? Może i tak, ale jest prawdziwsze, niż myślisz 🙂 Mówię o tym w najnowszym odcinku vloga, zapraszam 🙂

Published inbiznesgrywalizacja