Skip to content

Grywalizacja w sprawnym marketingu

Zgrywalizowane płace to pomysł, który pojawił się w ostatnim newsletterze magazynu sprawny.marketing. Jeśli nie jesteście w temacie to magazyn prezentuje najważniejsze nowinki ze świata marketingu, serwowane przez najlepszych specjalistów z tej dziedziny. W ostatnim newsletterze sprawni piszą o zgrywalizowanej wersji swojego magazynu. Na czym ona polega i dlaczego mam co do niej wątpliwości? Zapraszam!

Cytując za treścią maila:
Model grywalizacyjny gwarantuje najwyższąjakość tekstów. Ten format świetnie sprawdził się podczas konferencji I ❤Marketing, dlatego teraz chcemy powielić go w magazynie. Wysokość wynagrodzenia autorów będzie zależała od głosów czytelników – im więcej głosów, tym wyższe wynagrodzenie. Łącznie na gaże autorów przeznaczymy aż 20 000 zł.
Co ważne, głosować będą mogli jedynie prenumeratorzy, więc będzie to realna ocena, a nie konkurs popularności w social media”

Innymi słowy, pisanie dla magazynu zamieniono w rywalizację z głosowaniem (za pomocą aplikacji) na najlepsze teksty. Fajnie, ale w zasadzie… po co?

Projektując grywalizację zawsze podkreśla się to, że u jej zalążków umiejscowiony jest cel w jakim go wprowadzamy. Najczęściej w przypadku grywalizacji marketingowej jest zwiększenie zainteresowania produktem i pozyskanie nowych użytkowników (wiralowość), wzrost konwersji leadów na sprzedaż, albo poprawa retencji i zainteresowania już istniejących klientów. Zastanawiam się, czy któryś z tych celów jest wspierany przez założenia grywalizacji sprawnego marketingu i… Nie widzę tego. Na pewno w założeniach tej grywalizacji nie ma nic, co ściągałoby nowe osoby do czytania (chyba, że znajomych autorów, ale to wątpliwe i tak). Nie ma też za bardzo konwersji leadów mailowych na sprzedaż, bo poza gwarancją wysokiej jakości tekstów nie widzę w grywalizacji, żadnej wartości fun factor dla nowego klienta. W zasadzie jedyną rzeczą jaka moim zdaniem mogłaby zadziałać jest zwiększenie zainteresowania i zaangażowania już istniejących odbiorców prenumeraty.

Ale dlaczego w taki sposób, gdy można lepiej?

Jednym z równie ważnych, co cel elementów tworzenia grywalizacji jest określenie tzw. incentives, czyli motywatorów, nagród lub kar, które wpłyną na odbiorcę. Na odbiorcę. Odbiorcą magazynu jest jego prenumerator, natomiast nagroda w grywalizacji skierowana jest do autorów artykułów. Do autorów, a nie czytelników. Czy tylko mi to nie pasuje? Czy tylko ja sądzę, że można było zrobić coś lepszego niż konkurs Opole dla autorów tekstów o marketingu?

 

Pomysłodawcy podkreślają też, że taka formuła grywalizacji świetnie sprawdziła się podczas konferencji I love marketing. Nie dziwię się. Na konferencji mamy zupełnie inną dynamikę i relację pomiędzy uczestnikami, a prelegentami. Dominuje tam social – wpływ społeczności, relacje z innymi, przebywanie ze sobą, a zatem obdarzenie kogoś moim głosem (technika nr 37 Obdarowywanie z mojej książki) jest tu jak najbardziej na miejscu. Świetny pomysł. Jednak, sprawa moim zdaniem wygląda już inaczej w przypadku czytania magazynu. Tutaj element społeczny jest mocno zredukowany, a dominuje poznawanie i odkrywanie nowego contentu. Dlatego uważam, że o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie w magazynie grywalizacji bazującej na poznawaniu ekstra zawartości, albo odkrywaniu dodatkowych komentarzy, czy wprowadzaniu elementu wyboru w tym, co będzie dalej w czasopiśmie (idealnie widziałbym tutaj zastosowanie dla technik nr. #6 – Nagroda Losowa i 74 – Magnesy z Gamifikacji).

No, ale to tylko moje prywatne zdanie. Ciekaw jestem jak sytuacja rozwinie się w rzeczywistości. A jeszcze ciekaw jestem, jak Wam się wydaje? Co sądzicie o takim rozwiązaniu jakie wprowadzili sprawni? Jeśli doczytaliście do tego miejsca, to napiszcie komentarz ze swoim zdaniem 🙂

Dzięki!

Published inBloggrywalizacja
  • Michał Korba

    Wydaje mi się, że to jednak pomysł, który się sprawdzi. Nie analizuje tak głęboko procesu grywalizacji jak Ty. Na I <3 Marketing konferencji byłem i na prawdę widzę różnicę jakościową z innymi konferencjami. Myślę, że w magazynie kluczem jest jakość tekstów a tutaj element grywalizacji powinien ją zapewnić . Może nie będzie takiej "frajdy" jak przy innych grywalizowanych akcjach marketingowych ale grywalizacja może spowodować sukces tego projektu

    • No to tylko moje gdybanie 😛 Generalnie nie umniejszam jakości ludziom od I <3 Marketing, zwracam tylko uwagę na to jak odebrałem ten pomysł z głosowaniem. Moim zdaniem, można byłoby zrobić lepiej.