Skip to content

Chciał zdemaskować manipulacje gier, a wyszło zupełnie odwrotnie

Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy studio Zynga dostało nagrodę dla najlepszej gry socjalnej za Farmville. Temu wydarzeniu towarzyszyła chyba najgorsza wypowiedź PRowa w historii wizerunku jakiegokolwiek studia gier. Mark Pincus, szef Zyngi, przyznał że jego firma „zrobiła każdą złą rzecz jaka istnieje, tylko po to by osiągnąć zysk”. W praktyce oznaczało to instalowanie niechcianych pasków wyszukiwań i dodatków do przeglądarek bez zgody użytkowników. Scam pełną parą, a na dodatek jeszcze dano im za to nagrodę!

Ian Bogost nie mógł się z tym pogodzić! Krótko po uhonorowaniu Zyngi zgodził się na udział w debacie podczas której miał za zadanie krytykować rosnący trend tzw. social games (czyli większości gier na Facebooku, w tym Farmville). Nazwał je nawet zwykłymi „klikaczami krów” i żeby nie być gołosłownym… stworzył potwora pod tytułem Cow Clicker.

Cow Clicker był prostą grą na Facebooku, która miała za zadanie zdemaskować manipulacje social games, które wg Bogosta polegały tylko na tym, by uzależnić graczy, zbudować jak największą monetyzację i wysączyć z graczy ostatniego centa. W grze-satyrze, jak sam nazywał Cow Clickera, twórca pozbył się podkładki fabularnej, wyeliminował wyzwania i zminimalizował mechanikę, jak i cały gameplay tak, by obnażały najgorsze cechy gierek socjalnych. I tak, w grze dostajemy krowę, którą możemy kliknąć raz na sześć godzin. Każdy klik generuje kolejny klik do wykorzystania za następne 6h, ale to nie wszystko. Bogost dodał jeszcze kilka elementów, które miały uatrakcyjnić „zabawę”:

  • do gry można zaprosić znajomych, a gdy oni będą klikać swoje krowy, Ty dostajesz więcej klików (viral loop)
  • można skrócić czas czekania na następne kliknięcia przez wykupienie czasu za pomocą waluty w grze, czyli Mooney, kupowane już za prawdziwą kasę (mikropłatności, odciągnięcie od prawdziwych pieniędzy, polowanie na dużych graczy, „wieloryby”)
  • dostajemy achievementy za wyklikanie odpowiednią ilość razy
  • można spersonalizować swoją krowę, zakupić jej nową skórkę, itp. Wszystko oczywiście dzięki Mooney
  • I teraz najlepsze. Raz na jakiś czas, klikając w krowę można było wygrać darmowe Mooney, ale czasem też można było je stracić (pudełko Skinnera)

Bogost, tworząc tak oczywistą manipulację, w której nie chodziło zupełnie o nic jak tylko o marnowanie czasu, chciał pokazać jak złe i słabe są social games. Zastanawiam się jak bardzo się zdziwił, gdy po dwóch miesiącach w Klikanie Krowy grało ponad 50000 ludzi!

Gracze to uwielbiali. Coraz więcej osób klikało swoje krowy i obwieszczało wszem i wobec poprzez komunikaty na FB „I’m clicking a cow!”. Więcej i więcej ludzi wydawało realne pieniądze na Mooney, żeby rozwijać swoje krowy, a kolejni nowi gracze stawali się coraz mniej świadomi tego, że gra to satyra i parodia gier typu Farmville. Szczerze, to większość się nie zorientowała i bynajmniej im to nie przeszkadzało. Bogost poważnie się zmartwił. Chcąc podkreślić jeszcze bardziej idiotyzm swojego dzieła zaczął wypuszczać kolejne update’y Cow Clickera, naśmiewając się z grywalizacji (udostępnione API pozwalało dowolnym stronom internetowym budować swoje własne krowy – cowclickifation!), edukacji (wypuszczono grę na iOS „Mój pierwszy Klikacz Krów”, która miała uczyć dzieci jak klikać w krowy), czy np. ze społecznej odpowiedzialności biznesu (gracze mogli klikać na specjalną wychudzoną krowę, aby osiągnąć odpowiedni poziom klików i wysłać jedną realną krowę do któregoś z krajów trzeciego świata. Mogli też wykupić taką krowę od razu za kwotę 110$). I jeśli ktoś z Was myśli, że ktoś w końcu odkrył że Cow Clicker to jeden wielki żart… pomyślcie jeszcze raz.

Bogost zdał sobie sprawę, że stworzył potwora. Popularność manipulacyjnego do szpiku kości Cow Clickera, przekładająca się zresztą na zyski dla twórcy, sprawiły że trochę stracił wiarę w ludzkość. W niecały rok po premierze gry postanowił uśmiercić swoje dziecko. rozpoczęła się Krowiapokalipsa (Cowpocalypse).

W jednej z towarzyszących iteracji gry, Cow ClickARG, pojawił się zegar odliczający czas do dokładnej rocznicy premiery Cow Clickera, kiedy to miała nastąpić rzeczona Krowiapokalipsa. Każdy klik w krowę opóźniał nadejście końca świata krów o 30sekund. Dodatkowo, można było wykupić opóźnienie zegara o całą godzinę, a przy wykupieniu 4000 takich opóźnień, zegar odraczał koniec gry o cały miesiąc.
Gracze starali się jak mogli i przeciągnęli Krowiąpokalipsę aż o dwa miesiące… Wydając na to około 700 dolarów.

Po tym wydarzeniu, wszystkie krowy zniknęły ze wszelkich iteracji Cow Clickera. Gra, pomimo że ciągle jest dostępna na FB, stała się praktycznie niegrywalna.
Ian Bogost nigdy już nie zrobił gry, która okazałaby się tak wielkim sukcesem. Sam twórca do tej pory nie wie, czy to co stworzył było w istocie jego największym sukcesem… czy największą porażką.

Obecnie social games przeszły metamorfozę. Dalej wykorzystują wyśmiewane przez Cow Clickera mechanizmy, stały się jednak bardziej wyszukane w sposobie dotarcia do gracza. Z gier socjalnych stały się tzw. Idle Games – gatunkiem biernych gierek, w których nie chodzi o nic innego jak tylko o klikanie i klikanie, i klikanie. I wydawałoby się, że taka metka spowoduje wymarcie gatunku, albo przynajmniej jego zminimalizowanie. Nic z tych rzeczy. Idle games mają się świetnie, bawiąc się coraz większymi Pudełkami Skinnera i zagarniając coraz to liczniejsze rzesze graczy. Wystarczy popatrzeć na takie tytułu jak Tap Titans, czy AdVenture Capitalist. Oba mają ponad 5mln pobrań na sklepie Google Play i oba nie reprezentują sobą w zasadzie nic poza możliwością coraz lepszego klikania.

Pozostaje zatem pytanie, czy historia Cow Clickera pokazuje degenerację świata gamedevu i gier? Czy może zwraca uwagę na pozytywny aspekt tego jak bardzo ludzie lubią taką niewymagającą rozrywkę? Po której stronie się opowiedzieć? Tę kwestię pozostawiam każdemu z czytelników 🙂

 

 

 

Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Cow_Clicker
http://techcrunch.com/2009/11/06/zynga-scamville-mark-pinkus-faceboo/
http://www.wired.com/2011/12/ff_cowclicker/
http://bogost.com/writing/blog/cow_clicker_1/

Published inBlog