Skip to content

4 apki grywalizujące życie

Nowy Rok – Nowy Ja. Jeśli macie jakieś postanowienia noworoczne, które chcielibyście zrealizować, to pewnie część z Was myślała o różnych apkach, które mogą w tym pomóc, bo co może bardziej zmotywować nas do działania lepiej niż wirtualne punkty i lajki pilnujące, by zrobić kolejną zaplanowaną aktywność. Super, a co powiecie na apki grywalizujące życie jeszcze bardziej? Takie… życiowe RPGi? Poniżej kilka z nich, które wypróbowałem na moim androidzie.

  1. Epic Win – Chyba najlepiej dopracowana pod względem graficznym pozycja z listy. Wybieramy swoją postać z kilku dostępnych, następnie ustalamy zadania do wykonania i punkty doświadczenia, które za nie zdobywamy. W miarę wypełniania obowiązków coraz bardziej zapełnia się lista pokonanych/wykonanych questów. Nasz bohater dodatkowo przesuwa się na mapie i brnie w swojej podróży by zdobyć jak najwięcej skarbów. Niestety, frajda nie jest tak świetna jak się wydaje, bo skarby nic nam w zasadzie nie dają, a i podróż obrazowana na mapie pozostawia poczucie niewykorzystanego potencjału, bo przecież można było przy okazji upchnąć tutaj jakąś historię, czy fabułę. Niestety, taki niesmak będzie na towarzyszył chyba przy wszystkich tego typu apkach.
  2. Life RPG – podobne założenia co poprzednia apka, niestety stworzona w słabym pixelarcie, który zabiera trochę przyjemności z grania. Z plusów mamy mniej więcej wszystko to, co oferował poprzednik, tyle tylko że nie przemierzamy żadnej drogi, a jedynie levelujemy postać. Mamy za to więcej artefaktów do zbierania i kupowania, które to tym razem dają nam już jakieś drobne bonusy, co bardziej motywuje do pracy. Co więcej, możemy sami tworzyć własne itemki i jest to tym bardziej fajne. Lepiej opracowano też proces dodawania zadań, który jest prosty, intuicyjny i wydajny. Ciągle jednak jest to organizer zadań, w którym element gry jest jedynie dodatkiem do naszego planu dnia. Brak tu fabuły, większego poczucia progressu i jakiejś ulotnej przyjemności płynącej z gier. Life RPG nadal jest apką, a nie grą mobilną którą chce naśladować.
  3. Task Hammer – najmniej przypadł mi do gustu, może z tego względu że jest tu najmniej elementów fantasy/growych. Niemniej, w okrojonej graficznie otoczce możemy ustawiać swoje zadania, które z kolei wyświetlają się nam na ekranie głównym androida, przypięte w przystępnym widgecie. Dodatkowy punkt za brak pixelartu, w odróżnieniu od…
  4. Habit RPG – gra, a w zasadzie apka ociekająca pixelartem… A szkoda, bo gdyby nie to, to byłby to nr 1 w zestawieniu. Najwięcej bajerów do personalizacji, najwięcej frajdy z wykonywanych zadań, możliwość tworzenia party, paski zdrowia, diamenty do zbierania, itemki do kupowania, widoczne levelowanie… Ale wszędzie pixelart, który sprawił że po krótkim czasie nie chciałem używać tej apki i czułem większy dyskomfort, niż przyjemność z jej korzystania. No, ale jeśli jesteście fanami pikselowych rysunków, to śmiało. Polecam!

Tyle w tym krótkim wpisie, a na koniec pytanie. Mam w zanadrzu kilka wpisów, które można zarzucić i tematów, które mógłbym tutaj poruszyć. Część z nich wiąże się z grywalizacją, której coraz więcej w naszym życiu takie rzeczy jak Sesame Credit, Mobiquesto, czy LubelUp pokazują że coraz więcej statków wpływa na te niezdobyte morza apek grywalizacyjnych i warto się temu przyjrzeć. Część moich pomysłów na tematy dotyczy z kolei samego game designu i tworzenia gier, zwłaszcza z perspektywy nie-programisty. W końcu, może sami chcecie wziąć udział w jakiejś grze? Przez bloga możemy wspólnie zagrać w gamebooka z mojego pomysłu, albo stestować nieco pomysłów na gry mniej tuzinkowe.

A zatem, która opcja jest najlepsza:
a) grywalizacja życia w apkach mobilnych?
b) gamedesign i sztuczki w tworzeniu gier?
c) zagrajmy w coś tutaj?

Zapraszam do wybrania opcji w komentarzu. Pozdrawiam! 🙂

Published inBlog